torun

PLP Torun 17.09.2011 – podsumowanie

Przedostatni wrześniowy weekend spędziliśmy w Toruniu. W sobotę  walczyliśmy o podium w finałowym turnieju  Mastreligi. W niedzielę eUphoria Green zdobywała szlify w rozgrywkach Openligi.

więcej…

kielce

PLP Kielce 27.08.2011 – podsumowanie

Przedostatni turniej Mastreligi PLP za nami. Tym razem ligowe zmagania odbyły się w Strawczynie, oddalonym 30km od Kielc.

więcej…

feat

Trening ze Star Paintball

W minioną sobotę 16 lipca mieliśmy niewątpliwą przyjemność trenować na polu Star Paintball w Stargardzie Szczecińskim. Przywitała nas słoneczna pogoda i najlepsza trawiasta nawierzchnia na jakiej przyszło nam w tym roku grać!

więcej…

PLP Kraków 25.06.2011 – podsumowanie


Za nami kolejna edycja Masterligi PLP. Tym razem przyszło nam walczyć o punkty na krakowskim polu drużyny Assasins. Już od początku czerwca nadchodzący turniej nie zapowiadał się dobrze. Najbardziej odległa lokalizacja, niepewny do samego końca skład i kule jakimi mamy zagrać. Na dodatek deszczowe prognozy pogody… Co z tego wyniknęło – zobaczcie sami!

Po ostatnich pozytywnych doświadczeniach z naszym krajowym przewoźnikiem postanowiliśmy do Krakowa wybrać się pociągiem. Ponad 10 godzin w kuszetce brzmi zachęcająco – na miejsce powinniśmy dotrzeć wyspani i wypoczęci. W Poznaniu dosiada się druga połowa składu – Guma, Nielot i Szmitek. Dyskusje o strategii połączone z degustacją wielkopolskich specjałów przedłużają się… Z wyspania nici.

W Krakowie lądujemy przed 6 rano, pierwszy mecz w okolicach 9:15 – mamy sporo czasu na dokładne obejrzenie pola, korekty w ustawieniach i spokojne przygotowanie się do gry.

Rozgrywki grupowe

W grupie czekają nas mecze z Hunters Crew II, Wikingami II, Warsaw United II i Therapy BT. Wszyscy z niecierpliwością czekają na pojedynek z WU II – szansę na rewanż  za nieudany półfinał z Pabianic.

Zaczynamy od meczu z poznańskim Hunters Crew. Początek bez problemów, szybko wypracowujemy przewagę 2:0. Trzeci pojedynek po zasądzonej karze kończy się bez punktu i następuje przełamanie gry. Kilka głupich błędów, jeden mecz zaczynamy w czterech i kolejne punkty zdobywają Huntersi. Duży mecz kończy się wynikiem 2:4.
Szybka analiza, korekta w ustawieniu i taktyce  - jesteśmy gotowi na mecz z Wikingami. Myślimy o rundzie finałowej i wiemy, że nie może nam się już powinąć noga. Zmotywowani dość szybko doprowadzamy do wyniku 4:0. Teraz czeka nas najtrudniejszy pojedynek z Warsaw United. Pełna mobilizacja, spokojna i przemyślana gra daje nam wynik 4:2.

Z niecierpliwością czekamy na wyniki pozostałych pojedynków w grupie. Już teraz wiadomo, sprawa wyjścia do finałów waha się pomiędzy nami a WU. W pobieżnych obliczeń wynika, że w ostatnim meczu z Therapy BT nie możemy stracić więcej niż jeden punkt – da nam to taki sam wynik jak WU 3 wygrane mecze, 7 punktów i awans do finału.

W ostatni meczu Therapy dość gładko ulega nam i mecz kończy się wynikiem 4:1. Radość nie trwała jednak długo – okazuje się, że nasze kalkulacje były błędne, pomyliliśmy się o jeden mały punkt. Warsaw United zajmuje pierwsze miejsce w grupie, my plasujemy się na drugiej pozycji. Pozostaje nam cicha nadzieja na “lucky-looser’a”. Niestety pierwszy skład Hunters Crew kończy turniej z takim samym dorobkiem punktowym co my. W takiej sytuacji porównywana jest pozycja w rankingu ligi, gdzie Huntersi wyprzedzają nas o jedną lokatę. Basen, kolacja i kolejne 10 godziny w pociągu…

Rozgrywki grupowe

Turniej kończy się dla nas na piątym miejscu (oficjalny ranking nie został jeszcze opublikowany) – znów zabrakło nam niewiele do szczęścia. Mimo to turniej z mojego punktu widzenia można zaliczyć do udanych. Nie mieliśmy problemów sprzętowych, które były dla nas wcześniej utrapieniem. Obyło się niemal bez kar (na 4 duże mecze złapaliśmy chyba tylko dwa 1-for-1, w tym jedną za dyskusję z sędzia). Do tego pomagający nam Szmitek i Daniel spisali się na medal – jeszcze raz dzięki chłopaki.

Finały po raz kolejny wygrała drużyna Therapy, przed Ranger3, WU2 i Hunters Crew.

Różowy

Nasi sponsorzy